Marki samochodów najczęściej kradzionych w Polsce w 2019 roku


Patrząc na najczęściej kradzione pojazdy osobowe w Polsce, złodzieje stawiają przede wszystkim na prostotę, ogólną dostępność oraz potencjał dużego zysku. Szczególnym zainteresowaniem przestępców cieszą się pojazdy produkowane przez grupę VAG. Volkswageny i Audi są niezwykle popularne na polskich drogach, a ich wartość spada bardzo powoli. Sprawdź, czy Twój samochodów pozostaje w kręgu zainteresowań przestępców w 2019 roku

Niemiecka solidność przekonuje przestępców

Niechlubną statystkę najczęściej kradzionych pojazdów otwiera aż pięć samochodów wyprodukowanych przez grupę VAG. Na liście chronologicznie znajdują się: VW Golf, Audi A4, VW Passat, Audi A6 oraz VW Touran. Te samochody są powszechnie spotykane na polskich drogach oraz chętnie wybierane przez nabywców. Ich solidność sprawia, że wartość z roku na roku jest odporna na wyraźne spadki. To idealny łup dla złodzieja. Zarówno jeśli chodzi o dostępność, łatwość kradzieży, a także potencjalny profit.

Coraz częstszym łupem padają auta azjatyckie

Tendencje do kradzieży niemieckich samochodów obserwujemy szczególnie na zachodzie naszego kraju. W Polsce centralnej i wschodniej w gronie częstego łupu złodziei samochodów zaczynają jednak dominować pojazdy produkcji azjatyckiej. Najczęściej ofiarą kradzieży pada Mazda 6. W kręgu zainteresowań złodziejów pozostają także starsze Toyoty oraz Hondy. Nieco rzadziej ofiarą kradzieży stają się samochody koreańskie.

Statystyki związane z kradzieżą aut osobowych

Jeśli jesteś posiadaczem kolorowego auta rzucającego się w oczy, możesz spać spokojnie. Świat przestępczy preferuje bowiem pojazdy popielate, srebrne oraz szare. Nieco rzadziej czarne. Powód wiąże się z praktycznością. Takie samochody są ogólnodostępne na polskich parkingach, nie rzucają się w oczy, a także są później łatwiejsze w sprzedaży. Największą liczbę skradzionych samochodów notujemy oczywiście w większych miastach. Niechlubną statystykę otwiera Warszawa, Katowice, Wrocław oraz Gdańsk.

Podatek CIT – niższe stawki w 2019 roku


Nowelizacja ustawy o podatku dochodowym zakłada, że w roku 2019, stawka preferencyjnego podatku CIT zostanie zmniejszona z 15 do 9%. Zmiany na pierwszy rzut oka wydają się zatem bardzo korzystne dla przedsiębiorców. Niestety, wprowadzone zmiany uszczuplają również katalog firm uprawnionych do skorzystania z tej obniżki. Mamy zatem do czynienia z kolejną obniżką podatków, która w rzeczywistości nie wyjdzie przedsiębiorcom na zdrowie.

Podatek referencyjny CIT

W myśl zasad wprowadzonych w roku 2017, firmy spełniające wymogi opisane w ustawie mogły ubiegać się o status małego podatnika. Dzięki temu, przedsiębiorca płacił niższy podatek dochodowy. Zmiana była całkiem wyraźna: z 19 do 15%. Jakie warunki trzeba było spełnić by skorzystać z obniżek? Wartość przychodu ze sprzedaży nie mogła przekroczyć w poprzednim roku podatkowym równowartości kwoty 1,2 miliona Euro. Ponadto, z mniejszego podatku CIT mogły skorzystać także firmy rozpoczynające dopiero swoją działalność.

Czy obniżka CIT przyniosła efekt?

Z nowych przepisów z całą pewnością skorzystała spora liczba przedsiębiorców. Jednakże, eksperci już w trakcie prac legislacyjnych zwracali uwagę, że przepisy znacznie ograniczają potencjalnych odbiorców. Z prostej przyczyny. Zdecydowana większość niewielkich przedsiębiorstw w naszym kraju podlega opodatkowaniu PIT. W związku z tym, obniżka podatku CIT ominęła nawet 90% firm. A zatem w praktyce, niższy CIT nie zmienił diametralnie sytuacji na polskim rynku.

Mniej uprawnionych do nowej stawki w 2019 roku

W roku 2019 w życie wejdą zmiany, które na pierwszy rzut oka prezentują się doskonale. Nowa stawka CIT z 15% zmniejszy się do zaledwie 9%. Tyle tylko, że pomniejszony zostanie także katalog przedsiębiorstw mogących skorzystać z tej zniżki. W myśl nowych przepisów, nowe rozliczenia będą dotyczyły wyłącznie przychodów z działalności operacyjnej i nie uwzględnią zysku kapitałowego. Nowa stawka CIT 2019 będzie dotyczyć wyłącznie nowych przedsiębiorstw, które w bieżącym roku podatkowym nie przekroczyły progu przychodów 1,2 mln Euro.