Po jakim czasie mandat ulega przedawnieniu?


Wysoki mandat w najmniej odpowiednim momencie może być niezwykle problematyczny. Szczególnie, że na zapłacenie mandatu kredytowanego, który jest najczęstszą formą kary finansowej, mamy zaledwie siedem dni. Z wielu powodów niektóre osoby ostatecznie nie płacą kary, co może uruchomić lawinę negatywnych konsekwencji prawnych. Może, ale nie musi. Po pewnym czasie mandat ulega bowiem przedawnieniu i nie może zostać przymusowo ściągnięty.

Niepłacenie mandatu jest nieopłacalne

Jeśli zastanawiasz się nad celowym uniknięciem płacenia mandatu, zdecydowanie odradzamy takie rozwiązanie. Jeśli w trakcie siedmiu dni roboczych nie uiścisz należności, w niedalekiej przyszłości możesz być narażony na dużo poważniejsze konsekwencje. Osoba z niespłaconym mandatem na koncie może przez trzy lata spodziewać się wizyty komornika. Możliwość ściągnięcia długu ma także urząd skarbowy, który może pomniejszyć zwrot podatku o kwotę mandatu kredytowanego.

Dług w postaci niespłaconego mandatu trafia także do rejestru dłużników. W ten sposób możesz mieć problemy z zaciągnięciem kredytu w banku lub dokonaniem zakupów na raty. Należy również pamiętać, że taka informacja może się utrzymać w rejestrze do pięciu lat! Uwzględniając wszystkie konsekwencje zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest opłacenie mandatu. Warto to zrobić również po terminie, jeśli z jakichś przyczyn nie wyrobiliśmy się w przewidzianych 7 dniach roboczych.

W jakim terminie mandat się przedawnia?

Osoba, która nie zapłaciła mandatu ma przed sobą trzy lata życia w stresie. Tyle czasu mają odpowiednie organa na przeprowadzenie procedury przymusowego ściągnięcia długu. Dopiero, gdy w ciągu trzech lat nie spotkały nas podobne konsekwencje, możemy zapomnieć o należności. Po tym czasie nie ma prawnych podstaw do wyegzekwowania spłaty, ponieważ mandat uległ przedawnieniu. Mimo to, wciąż możemy figurować w rejestrze dłużników i dalej ponosić konsekwencje związane z niezapłaceniem mandatu kredytowanego.